pl en
 
Newsletter
W drogę! - jak dojechać szybko, bezpiecznie i tanio.

Samolot
Bezpośrednie połączenie z Polski do Portugalii (Faro i Lizbony) oferuje tani przewoźnik Centralwings (tel. 0801454545, 0225580045, www.centralwings.com). Najtańszy bilet w jedną stronę w 2006 r. (kupiony na miesiąc przed odlotem) kosztował ok. 400 zł (bez opłat lotniskowych).
Tradycyjne linie lotnicze nie oferują bezpośrednich przelotów z Polski, ale można skorzystać z ich oferty przesiadając się na jednym z europejskich lotnisk. Przykładowo lot z Warszawy do Lizbony z przesiadką w Wiedniu liniami Austrain Airlines kosztuje około 1600 zł. W tej samej cenie linie lotnicze Lufthansa oferują przelot do Lizbony z przesiadką w Monachium. Podane ceny dotyczą najtańszych biletów powrotnych wraz z opłatami lotniskowymi. Podobne kwoty trzeba zapłacić za przelot do Porto i Faro.
Istnieją zniżki przysługujące dzieciom, studentom, emerytom itd., są też dość tanie bilety rodzinne i grupowe. Wysokość rabatów, które można uzyskać, oraz ich zakres określają indywidualnie poszczególni przewoźnicy.
Tanie linie lotnicze oferują korzystniejsze warunki cenowe, ale trzeba pamiętać o kilku zasadach. Cena biletu (zawsze podawana bez opłat lotniskowych) rośnie im bliższa jest data odlotu. Ponieważ większość tanich linii lotniczych korzysta z lotnisk położonych daleko od miast, należy się liczyć z dodatkowymi kosztami dojazdu.
Bilety na samolot można kupować bezpośrednio u przewoźnika, w agencjach turystycznych zajmujących się ich rezerwacją i sprzedażą, a także na stronach internetowych m.in. www.samoloty.onet.pl, www.samolotyonline.pl, www.campus.pl oraz www.aero.pl.

Pociąg
Z Polski nie kursują bezpośrednie pociągi do Portugalii. Jadąc najkrótszą trasą (40 godzin) z Warszawy do Lizbony trzeba się przesiąść przynajmniej w Kolonii, Paryżu i Irunie (Hiszpania). Bilet drugiej klasy w jedną stronę jest prawie dwukrotnie droższy niż najtańszy przelot.
Warto zastanowić się nad zakupem jednego z międzynarodowych biletów zniżkowych umożliwiających swobodne podróżowanie koleją po różnych częściach Europy m.in. InterRail (www.interrailnet.com) lub Euro Domino. Bilet InterRail ważny na wszystkie kraje leżące na trasie do Portugalii, kosztuje ok. 1200 zł (dla osób poniżej 26 lat, ważny 1 miesiąc).
Wszelkich informacji o cenach biletów, ofertach specjalnych i biletach wieloprzejazdowych udzielają kasy międzynarodowe PKP (informacja kolejowa tel..0229436 i 0429436 z całej Polski), biuro Wasteels (tel..0226202149) oraz wybrane oddziały Orbisu. Aktualne informacje o czasach odjazdów są na internetowych stronach Deutsche Bahn www.bahn.de oraz www.pkp.pl.

Autobus
Regularne połączenia autokarowe między Polską a Portugalią zapewnia firma Intercars (tel. 0124232061, www.intercars.pl). Ponieważ cena przejazdu jest porównywalna z opłatą za najtańszy przelot a podróż trwa bardzo długo, oferta nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem. Autobusy odjeżdżają 2 lub 3 razy w tygodniu z Warszawy, Łodzi, Częstochowy, Krakowa, Katowic, Wrocławia, Opola i Gliwic. Trasa wiedzie przez Słowację, Austrię i Włochy do Nicei we Francji, gdzie trzeba się przesiąść do autobusów kursujących do miast docelowych Portugalii – Lizbony, Faro lub Porto. Poniżej podano ceny niektórych połączeń z Warszawy (bilet normalny, w jedną/dwie strony):
Warszawa–Porto – 57 godz.; 800/1300 zł
Warszawa–Lizbona – 59 godz.; 850/1300 zł
Warszawa–Faro i Lagos – 61 godz.; 940/1400 zł

Samochód
Samochód jest najtańszym i najwygodniejszym środkiem transportu (zwłaszcza jeśli podróżuje nim kilka osób). Pozwala też dotrzeć do najbardziej odludnych rejonów, gdzie nie kursują pociągi i autobusy.
Warszawę i Lizbonę dzieli ponad 3,5 tys. kilometrów. Najkrótsza trasa wiedzie przez Czechy, południowe Niemcy, Francję i północną Hiszpanię. Nadkładając nieco drogi, można zahaczyć o Alpy – jedzie się wówczas przez Austrię i Szwajcarię. Chcąc zobaczyć Morza Śródziemne, trzeba wybrać jeszcze dłuższy szlak przez Austrię, Włochy i wzdłuż południowych wybrzeży Francji i Hiszpanii.
Na autostradach we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii płaci się według przejechanej odległości, natomiast w Czechach, na Słowacji, w Austrii i Szwajcarii trzeba wykupić specjalną winietkę, ważną przez określony czas.
W ostatnich latach, w znacznej mierze dzięki wsparciu UE, w Portugalii rozwinęła się sieć dróg szybkiego ruchu („IP”), ułatwiających dojazd do tak odległych i niedostępnych regionów, jak Trás-os-Montes czy Beira. Jakość nawierzchni umożliwia rozwijanie prędkości dopuszczalnej do tej pory tylko na autostradach. Sieć tych ostatnich (rozpoznawalnych po prefiksie „A”), zarządzana przez prywatną firmę BRISA, stopniowo rozgałęzia się we wszystkich kierunkach od głównego odcinka, łączącego Algarve z Lizboną i Porto. Na zwykłych drogach, gdzie natężenie ruchu jest dosyć duże, nie można rozwijać dużych prędkości; niekiedy jedzie się bardzo wolno za sznurem ciężarówek.

Autostop
Podróżowanie autostopem nie jest całkowicie bezpieczne. Wiążą się z nim również pewne niewygody, ale dla turystów, którzy lubią nawiązywać nowe kontakty, a przede wszystkim dla tych, którzy nie mogą oprzeć się pokusie podróży za jeden uśmiech, jest to wyzwanie warte ryzyka. Zawsze jednak trzeba mieć na uwadze związane z autostopem niebezpieczeństwa, zwłaszcza gdy w podróż wybierają się dwie lub – jeszcze gorzej – jedna młoda kobieta.
Tym, którzy zdecydują się na autostop, a nie są wytrawnymi autostopowiczami, przyda się kilka wskazówek.
Wybierając miejsce zatrzymywania, trzeba wczuć się w rolę kierowcy – powinien to być punkt, gdzie będzie się dobrze widocznym, nie stworzy zagrożenia, a kierowca, jeśli zechce kogoś zabrać, nie będzie musiał hamować z piskiem opon. Na zwykłych drogach sprawa jest dość prosta, trudności mogą się pojawić na autostradach. Tam dobrze wziąć pod uwagę stacje benzynowe, parkingi, motele i zjazdy na autostradę (raczej na początkowym odcinku). Zatrzymywanie samochodów na samej autostradzie jest po pierwsze – nielegalne, po drugie – niebezpieczne, po trzecie – bezsensowne, gdyż z góry naraża się na dużą stratę czasu. Takie rozwiązanie należy potraktować jako ostateczność.
Dobrym zwyczajem jest używanie tabliczek (może być duża kartka papieru) z wyraźnie napisaną nazwą miejscowości, do której się zmierza.

photo